Charytatywny Maraton Filmów Anime w warszawskim kinie Femina

W sobotę, 21 lutego o godz. 11.00 rozpocznie się w warszawskim kinie Femina (al. Solidarności 115) "Charytatywny Maraton Filmów Anime". Wyświetlone zostaną filmy Studia Ghibli:

  • Ruchomy zamek Hauru,
  • Spirited Away - W krainie bogów,
  • Nausicaä z Doliny Wiatrów

Cena biletów: 25 złotych.

Całkowity dochód z przekazany zostanie na rzecz fundacji p. Ewy Lubianiec "Pomóż Dorosnąć". Organizatorem przedsięwzięcia są uczniowie LXVII LO w Warszawie.

Więcej informacji oraz telefony, pod którymi można zarezerwować bilety znajdują się na poniższym plakacie.

Tagi: Nausicaä z Doliny Wiatrów Ruchomy zamek Hauru Spirited Away Studio Ghibli anime impreza kino Femina maraton

3 komentarze do wpisu Charytatywny Maraton Filmów Anime w warszawskim kinie Femina

Jeśli chcesz skomentować ten wpis możesz skorzystać z joggerowego bota (id wpisu: e433454) lub skorzystać z formularza poniżej. Możesz też dodać trackback do tej notki.
  1. flegmatyk dnia 11 lutego 2009, o godzinie 17:17 napisał(a):

    Szkoda, że we Wrocławiu czegoś takiego nie ma. Bo bym sie przeszedł ;)

  2. Mr. Am/Pm dnia 11 lutego 2009, o godzinie 17:19 napisał(a):

    Jak się zorientuję, to być może będę wraz z kolegą, który jest otaku

  3. Zal dnia 12 lutego 2009, o godzinie 01:36 napisał(a):

    Chętnych na produkcje Ghibli pewnie będzie sporo. Ja sam chciałbym ponownie obejrzeć na dużym ekranie kilka ich produkcji. Gdyby tylko w Trójmieście coś takiego się pojawiło.

Weryfikacja antyspamowa

Formatowanie Markdown włączone (szczegółowy opis znaczników): *em* | **strong** | [link](http://...) | > cytat.

μ-blog

Wpadka Michaeli Tabb

Snookerowa sędzina troszkę się zapędziła - wynikła z tego komiczna sytuacja. Nagranie na Eurosport.pl.

Dodaj komentarz

Społecznościowy zegar z kukułką

Do czego to ludzie nie wpakują funkcji społecznościowych: zegar z kukułką z Twitterem.

Dodaj komentarz

One hero's show

Pierwsze prawo magii Terry'ego Goodkinda mnie pokonało. Nie mogę przebrnąć przez tę książkę. Znudziła mnie bardzo szybko i raczej po przeczytaniu pierwszych dziesięciu rozdziałów już do niej nie wrócę. Podstawowym zarzutem jest oglądanie całej praktycznie zupełnie liniowej akcji z perspektywy Richarda Cyphera. Akcja też wydaje mi się dość przewidywalna, z rzadka pojawiało się do tej pory coś, co potrafiłoby mnie zaskoczyć. Raczej nie tego spodziewałem się po początku bestselerowego cyklu powieściowego.

Ktoś ma coś na obronę tej książki?

10 komentarzy

Starsze wpisy

Kategorie